dr n. med. Andrzej Sankowski – chirurg plastyk, osobiście nie operuje już od kilku lat, obecnie operacje przeprowadza dr n. med. Lubomir Lembas

Przyjmuje w Klinice Sankowski http://www.sankowski.com.pl
Al. Jerozolimskie 101 m. 3
telefon: (22) 622 08 08, (22) 622 36 88
e-mail: info@sankowski.com.pl

500zł konsultacja (marzec 2017 r.)
Cena operacji jest zależna od wielkości piersi, zazwyczaj około 10-11 tysięcy (cena z marca 2017: 10620)

Do zabiegu 6 godzin na czczo. Wymagany ogólny dobry stan zdrowia.
Wymagane badania:
– grupa krwi
– morfologia
– układ krzepnięcia krwi
– OB
– glikemia
– jonogram
– EKG
– RTG klatki piersiowej

Operacja wykonana w maju 2009, mastektomia, u Sanka, cena 8 000 zl, bagaż A lub AA (mniej-wiecej). Po operacji warto brać masaże z polem magnetycznym, codziennie lub co 2gi dzień, koszt 60-100 zł, 10 zabiegów wystarczy.

Arnold_a

K/M w trakcie leczenia

W tym miesiącu (grudzień 2009) miałem operacje i oto kilka faktów: primo – Sankowski osobiście nie operuje już od kilku lat!! Aley nadal przyjmuje i ma konsultacje których cena sięga 500zl! Standard i opiekę w klinice oceniam na celujący. Ja miałem bardzo duży balast. operował mnie dr Lembas i wg mnie zrobił to na najwyższym poziomie – bardzo jestem zadowolony i gorąco go polecam! Doktor jest przemiły i bardzo cierpliwy.
Oprócz podstawowych badan wymaga opinii potwierdzającej transseksualizm od seksuologa. Koszt wizyty 200zl, koszt operacji od 8-10 tys.

ofumotug

K/M w trakcie leczenia

Operację miałem w poniedziałek 9 stycznia (2012r.). Pojechałem tam z mamą. Miałem być na godz. 16, byłem trochę wcześniej więc Lembas wziął mnie do swojego gabinetu i jeszcze raz wszystko omówił. Mama weszła ze mną, nie spodziewając się, że będzie mówił do mnie nowym imieniem:P Po rozmowie z nim przyszła anestezjolog, też bardzo fajna i na luzie. Następnie zaprowadzono mnie do pokoju, gdzie miałem leżeć z innym chłopakiem (on nic nie wiedział, że jestem ts, wszyscy zwracali się do mnie po męsku). Przebrałem się w firmowe ubranko i czekałem… Kolejność zabiegów jest od najkrótszego do najdłuższego, więc niestety musiałem czekać najdłużej i konałem z głodu 🙁 Nie myślałem w ogóle o samej operacji, ani o tym jak będą mnie kroić, bo bym się za bardzo stresował. W międzyczasie przyszedł fizjoterapeuta Jacek i przykleił mi plastry na plecy, podobno przeciwbólowe 😛 Kazał mi też po operacji wykonywać 2 ćwiczenia – ruszanie stopami 50x i 5x wdech wydech brzuchem. Przyjechał też mój towarzysz z pokoju. Potem Lembas zabrał mnie znów do swojego gabinetu, zrobił kilka fotek i porysował mnie markerem. Ustaliłem z nim też wcześniej wielkość zmniejszonej już brodawki, początkowo chciał mi zrobić średnice 3cm, ale stwierdziłem, że myślę, że będą za duże i wynegocjowałem na 2,5cm co bardziej będzie odpowiadać wielkości mojego ciała, bo mam tylko 165cm. Kiedy doczekałem się w końcu swojej kolejności, była godz. 20.30… Także trochę wychodziłem z siebie od tego czekania 😛 Wzięła mnie anestezjolog, położyli mnie krzyżem na takim operacyjnym łóżku, wbili wenflon, podłączyli jakieś elektrody i czujnik pulsu (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Zakręciło mi się w głowie, ale ostrzegała, że tak będzie bo pewnie coś w wenflon wstrzyknęła, wzięła mi nad twarz maskę… no i zasnąłem…

Potem pamiętam jak mówili do mnie i starali się mnie obudzić jak już byłem na swoim łóżku. Lembas zadzwonił do mojej mamy, że już po operacji, była godz. ok. 23.40. Ja nieprzytomnie powiedziałem jej, że wszystko dobrze, gadałem coś do tej anestezjolog, czemu ma inny czepek niż wszyscy (byłem wpółprzytomny), no i potem chyba zasnąłem. Nie wiem, o której się obudziłem, ale obudziła mnie dyżurna nocna pielęgniarka, dostałem wody, bo zaschło mi w gardle, chciało mi się lać, ale jak zaproponowała sikanie do basenu, to powiedziałem, że wytrzymam. Przez pół nocy tak spałem-niespałem, mrugałem oczami, ruszałem tymi stopami. Zmieniła mi kroplówkę na coś innego. O 6.00 poszedłem już z inną pielęgniarką do toalety, oczywiście z drenami (odkryłem je leżąc, że mam coś na brzuchu, a jak dotknąłem samych pojemników – ma się dwa – to wolałem trzymać łapki z daleka od nich, żeby nic nie zrobić). Pierwszy marsz do toalety był trudny, dziwnie mi się stąpało po ziemi. Po tej wędrówce chciałem jeść, dostałem szklankę soku, 2 kanapki, herbatę. Potem poszedłem spać. Obudziłem się ok. 10, też chciałem jeść, umyłem zęby, bo już nie mogłem wytrzymać 😛 Pochodziłem trochę i znów się położyłem. Przyszedł też fizjoterapeuta zrobić pole magnetyczne. Po 12 przyszedł Lembas, pytał jak tam się czuję, ale było dobrze. O 17 miałem zmienione opatrunki – najgorsze jest wyciąganie drenów :(, doktor pokazał mi w lusterku moją klatę i przykleili mi świeże plastry i opatrunek. O 17.20 wyszedłem już na busa do domu.

Na szczęście operacja przeszła pomyślnie bez żadnych komplikacji, przeszczep brodawek się udał, krwi z drenów nie było dużo, może 1/10 całych pojemników. Na zmianę opatrunków mam jechać w następny poniedziałek.

Ogólnie czuję się dobrze, nie chce mi się ciągle leżeć, to siadam, na podróż siostra mocniej ścisnęła mi ubranie uciskowe i w drodze to dobrze, żeby nic się nie ściągnęło, ale w nocy nie mogłem przez to spać, nad ranem mama mi rozluźniła, wziąłem tabletkę przeciwbólową i zasnąłem. Lembas mówił, że na blizny będę miał plastry silikonowe. Wypisał też receptę na jakieś leki, ale nie wiem co to, bo jeszcze mi mama nie wykupiła. Mam prowadzić sanatoryjny tryb życia, nie dźwigać, oszczędzać się przez miesiąc.

Lembas rozmawiał też z moją mamą o ts, wytłumaczył jej parę rzeczy. W ogóle stwierdziła, że bardzo dobrze wybrałem lekarza i klinikę, że bardzo dobra opieka, do każdego podchodzą indywidualnie, siostra jest na każde zawołanie, że Lembas jest bardzo kompetentnym lekarzem i zna się na rzeczy, że jest bardzo miły i otwarcie podchodzi do naszych operacji.

Płaciłem 7 tys, rozmiar początkowo 75B, na testo zrobiło się 85B, ale potem sam biust się zmniejszył, ale nie wiem już jaki to był rozmiar. Fotkę przed-po wstawię do albumu K/M jak przyśle mi Lembas. Aha, opłatę wstępną 750zł płaciłem jakiś czas temu, resztę zapłaciłem przelewem na miejscu, sekretarki udostępniły mi swój komputer.

Było super 🙂 I zaje… uczucie mieć już tą płaską klatę. Gdybym miał robić to drugi raz, to bym się nie zastanawiał nad wyborem 🙂 Polecam z całego serca 🙂

inferno

K/M w trakcie leczenia

Właśnie wróciłem do domu po operacji u Lembasa 😀 jestem bardzo podekscytowany!
Miałem być o 14 i tak przyjechałem. Umieścili mnie w sali, dali piżamę. i kazali czekać na Lembasa. Wcześniej dali mi ręcznik i kazali mi się umyć. Lembas porobił zdjęcia, wszystko narysował. Jak wydawało mi się, że trochę jeden sutek za wysoko czy za nisko, to on wszystko poprawiał, mierzył jeszcze raz itd. Potem przyszedł do mnie anestezjolog. Wszystko omówił, jak będzie wyglądało zasypianie, co się może pojawić po obudzeniu, ile trwa narkoza (ok 10 min od operacji się zaczynasz budzić). Pytał o stan zdrowia. Ja oczywiście na nieszczęście się przeziębiłem kilka dni przed zabiegiem ale udało mi się to mniej więcej wyleczyć – został trochę zatkany nos i małe pokasływanie ale to nie stanowiło problemu. Potem chwile jeszcze posiedziałem z dziewczyną, przyszła pielęgniarka, szybkie siku i poszedłem na sale. Tam kazali się rozebrać z koszulki. Zmierzyli ciśnienie na lewej ręce, na prawej puls i wkładali wenflon. Do twarzy przyłożyli jakąś maskę. Przez chwilę myślałem, że nie ma bata, żeby mnie uśpili, bo nic się nie dzieje, nagle zaczęło mi drętwieć ciało, czułem jakbym zjeżdżał w dół ze stołu i zasnąłem. Przebudziłem się jak mnie przekładali ze stołu, wiem, że chciałem być super i pomóc się przełożyć, ale robiłem to za szybko, bo pamiętam jak mówili, żeby powoli. Cała rodzina już była jak się obudziłem, cały czas coś wszyscy mówili, szczerze to niewiele pamiętam. Wiem, że było już ciemno, ja chciałem pić, ale jeszcze nie mogłem. Nadal miałem kroplówkę i do mierzenia pulsu. Potem zdjęli mi to do pulsu, wszyscy poszli, a ja dostałem pić. Mówili, że będę senny i w ogóle, ale oczywiście nie chciało mi się spać. Na szczęście mają tam wifi i mogłem gadać z dziewczyną trochę. Poza tym był telewizor, więc też spoko. Pielęgniarka dała mi jogurt, potem zupę. Cały czas przychodziła, siedziała w pokoju obok. Niestety było za wcześnie na wstanie i sikanie normalne, więc musiałem to robić w basenie. Przyznam szczerze, że to strasznie dziwne uczucie, i musiałem się szczypać, żeby mieć pewność, że to nie sen i żebym się nie obsikał! 😀 W końcu zasnąłem, przebudziłem się ok 5 i myślałem, że to już czas wstawać, ale oczywiście jeszcze nie. Potem obudziłem się ok 8 i tak przeleżałem do 10. W międzyczasie zjadłem kurczaka z surówką i kanapki, dostaliśmy herbatkę. Potem przyszedł Lembas. Wyciągnął mi dreny. Nie boli to, ale jest bardzo dziwne i nie przyjemne uczucie. Wtedy też zobaczyłem swoją klatę 😀 i w lusterku i w odbiciu lampy. Okazało się, że miałem twardy towar i przez długie, ciągłe bandażowanie go (jakieś 4 lata), wgniotło mi się to do klatki! i mam żebra wgięte do środka! Poza tym mam tam cienką skórkę, i bali się by tego nie uszkodzić i obawiali się, że będzie mało użylniona. Ale wszystko było ok. Lembas powiedział, że to nie jest problem i jak pochodzę na siłowni i jak po pracuje nad tym to nic nie będzie widać – obecnie mam wgłębienia nad sutkami. Dostałem recepty, zalecenia itd. oraz zwolnienie na dwa tygodnie ze szkoły. Powiedział, że przez pierwszy tydzień mam nie chodzić, a w drugim to już moja wola. Zamierzam skorzystać z zwolnienia 🙂 A z wfu dał mi na 3 miesiące – co jest dziwne, bo na siłownie mogę iść już za miesiąc 😀
Jestem STRASZNIE zadowolony. jeszcze w nocy przed operacją, pojawił się strach, czy na pewno to dobra decyzja itd. i szczerze? TO BYŁA ******ŚCIE DOBRA DECYZJA 😀 jestem strasznie zadowolony, to jest taki piękny widok w lustrze….ahhh 😀

Jak ktoś śpi w skarpetkach, albo chodzi w nich po domu – ogólnie marzną mu stopy, to radzę nie zdejmować skarpetek do operacji, bo potem ich nie założycie aż do wyjścia. Warto mieć ze sobą koszulę na powrót – wygodniej zawsze. Plus spodnie dresowe, albo takie których nie trzeba będzie zapinać.

Bardzo polecam całą klinikę i wszystko. Lembas oczywiście super, pielęgniarka też 😀
Jestem zachwycony.

Kuba*

K/M w trakcie leczenia

(operacja 2014)
Cena zabiegu w moim przypadku to niecałe 10 200 zł.

Konsultację miałem u doktora w szpitalu Luxmed na Puławskiej w Warszawie. Poszła szybko i sprawnie, Lembas mówił, że jestem na granicy metody okołobrodawkowej, ale ja wolałem mieć cięcia i przeszczep brodawki, więc od razu mu to powiedziałem. Termin operacji wyznaczono na jakieś 2 miesiące po konsultacji. Na trzy tygodnie przed operacją zrobiłem potrzebne badania krwi.

Dzień przed operacją potwierdzenie zabiegu i w drogę. Na miejscu byłem o 11, wypełniłem co miałem wypełnić w rejestracji, podpisałem umowę, zapłaciłem i już kilka minut później pielęgniarka zaprowadziła do pokoju na II piętrze. Pokój jednoosobowy tuż przy dyżurce pielęgniarek, telewizja, łazienka, łóżko – czyli górna półka. Kolejne wypełnianie papierków przyniesionych przez pielęgniarkę. Później przyniosła mi ubranko jednorazowe, sprawdziła jak się miewa owłosienie klaty (musiałem przyciąć takim specjalnym ich trymerem bo sam za słabo ogoliłem) i kazała się przebrać. Już w ubranku czekałem na rozwój wydarzeń. Przyszedł anestezjolog, pogadaliśmy o wynikach badań, zapytałem o co chciałem i na moje szczęście okazało się, że operacja odbędzie się szybciej. Byłem już wystarczająco długo na czczo więc wszyscy szczęśliwi. Jakieś 5 minut po anestezjologu przyszedł Lembas, porobił zdjęcia, porysował klatę i czekałem już jak mnie zaprowadzą na blok operacyjny.

Na salę operacyjną wszedłem o 12.15. Założyli mi wenflon, ciśnieniomierz i to na palec do mierzenia tętna. Ciśnienie miałem w normie, ale tętno mi szalało, bo taki byłem zdenerwowany niestety. Próbowałem się uspokoić, najlepiej działało jak zamykałem oczy, bo nie widziałem tych lamp, ale wciąż słyszałem uciążliwe pik-pik-pik za uszami. Przyszedł Lembas, ułożył mnie na stole, ręce unieruchomił. Już trzymałem oczy zamknięte, za chwile przyszedł anestezjolog, pielęgniarka mu powiedziała, że dała mi przed chwilą coś na uspokojenie – faktycznie działało, następne co pamiętam to maska na twarzy i polecenie żebym wziął oddech głęboki, po dwóch odleciałem.

Obudziłem się na pooperacyjnej, przysypiałem i budziłem się na przemian. Przyszedł Lembas, ubrali mnie w to ubranko pooperacyjne i już się trochę rozbudziłem jak wieźli mnie do mojej sali. Przywieźli mnie tam chwile po 17. Nie miałem żadnych większych problemów prócz tego , że mi troszkę niedobrze się zrobiło i bardziej mnie bolało, ale kroplówka załatwiła sprawę. Ogólnie pielęgniarki bardzo fajne, noc dobrze przespałem.

Nic nie jadłem do obiadu na drugi dzień bo nie miałem apetytu. Koło 12, dzień po operacji przyszedł Lembas i wyciągnął dreny. Obiad zjadłem przed 14 i pojechałem do domu. Nie brałem żadnych przeciwbólowych. Wszystko w miarę okej. Z dziury po lewym drenie zaczął po kilku dniach wypływać płyn surowiczy. Ale to normalne i już przestało. Byłem już na pierwszym ściągnięciu szwów byłem. Wszystko ładnie się goi, brodawki się przyjęły, z lewej mniejsze czucie niż z prawej strony i trochę siniaków ale tak to okej. Nic mnie nie boli, czasami przy ruchu ciągną mnie szwy z lewej strony, chyba wewnętrzne.

Aktualnie po trzech i pół tygodnia blizny goją się dobrze, przy brodawkach nie widać ich już tak bardzo. Blizny po cięciach są bardzo cienkie przy końcach (czyli bliżej pach) im bliżej środka klatki tym się rozszerzają ale nie strasznie,w najszerszym punkcie mają max 0.5 mm. Na dniach zacznę stosować plastry przeciw rozchodzeniu się blizn, bo strupki już poodpadały. Ruchomość rąk mam coraz większą, nie potrafię jednak jeszcze podnieść ich do góry wyprostowanych ale z dnia na dzień lepiej. Czuję wewnętrzne szwy przy gwałtowniejszych ruchach rękami w górę a tak to jak śpię na boku i za szybko się ruszę to się odzywają. Nie narzekam, bo wydaje i się, że dobrze się to goi.

matthew

K/M w trakcie leczenia

(grudzień 2018)

Cena : 12620 (ja płaciłem 12180 bo można mieć właśnie ubranko pooperacyjne )

Szczegóły : Dziś minął tydzień, miałem dreny przez jedną dobę, nie mam krwiaka. Jest jeszcze obrzęk i widoczne siniaki. We wtorek Doktor wyśle mi zdjęcia bez opatrunków które robił to się podzielę byście mogli zobaczyć jak cudowne brodawki robi (miałem przeszczepione i zmniejszane). Ogólnie jest bardzo dobrze. Zdjął mi wszystkie szwy bym nie musiał dojeżdżać. Polecam 11/10

Info : Jeśli prosi się o L4 to Doktor nie pisze jaka to była operacja, nie musicie się o to martwić o pytania w pracy 🙂

Opis : Zgłosiłem się na 9, operacja miała być na 11. Musiałem być na czczo i nie mogłem pić nawet wody. Po wypełnieniu formalności dostałem golarkę i poproszono mnie bym się ogolił i umył mydłem antybakteryjnym (wszystko na miejscu, ręczniki też).

Przed 11 zjawił się Lembas, mówił raz jeszcze jak będą wyglądać najbliższe godziny i zaczął po mnie rysować. Był moment w którym poprosił mnie bym spojrzał w lustro, myślałem że nie dam rady, ale wtedy od razu zaczął mówić o niebieskich kropkach – że tu będą brodawki. Dysforia kompletnie uciekła.

Na sali operacyjnej szybko założyli mi opaskę do mierzenia ciśnienia i wenflon. Dali mi maskę z tlenem, mówili mi że może mi się kręcić w głowie. Myślałem sobie „ciekawie kiedy” i zaraz zasnąłem.

Narkoza dała mi najwspanialszy sen, nigdy nie byłem tak wyspany a operacja trwała niecałe 4h. Doktor powiedział że operacja przebiegła pomyślnie i że będę tu leżał godzinę pod opieką, a potem dadzą mnie na moją salę. Mówił też że pewnie tego nie będę pamiętać xD.

Zaraz gdy poszedł zacząłem wymiotować (ja nawet mam tak po paracetamolu). Pielęgniarki były bardzo pomocne i miłe.

Przy pierwszym spacerze do toalety towarzyszyła mi pielęgniarka, pokazywała jak mam trzymać dreny i jak mogę je podnieść bez schylania się. Obawiałem się braku prywatności ale wyszła w odpowiednim momencie. Później chodziłem już sam.

Dzień wypisu, życie po : około 9 pojawił się Doktor, dawał wskazówki co do funkcjonowania przez najbliższy tydzień (branie ibupromu przez 2 dni bo jest przeciwzapalny), przepisał receptę.

Już 3 dnia byłem samodzielnie umyć włosy i się przebierać. Jedyna trudność to… wiązanie butów 😉

Zapomniałem dopisać daty ( 15.11.2018. ) i dodać zdjęć (z myślą by pojawiły się przy opisie na stronie)

https://drive.google.com/file/d/1Au8AyqZ_Xzc5N4srhdsmKmF53JWFVXFd/view?usp=sharing

https://drive.google.com/file/d/1zaztzA2_G7vtrnRg0-_vOLikkfkXk_2b/view?usp=sharing

https://drive.google.com/file/d/1w9P_w4BTYFikFxgVtJFuSOBYFnCymdeK/view?usp=sharing

Naryeth

K/M w trakcie leczenia