Przyjmuje w INZPiRO, Warszawa
info tu: http://www.psychoterapeuci.pl

opinia pacjenta:

Prowadzi terapię psychologiczną, obiecuje opinię po kilku wizytach, testach itp. Wizyty się przeciągają, w końcu stwierdza, że to nie ts, chcąc dać rozpoznanie innego zaburzenia (wykluczającego leczenie i postępowanie sądowe).
Wyciąga kasę za wizyty, bo zorientował się, że na transseksualistach można zarobić.
I to nie jedyny taki przypadek z tym lekarzem.
Szkoda czasu i pieniędzy.

spider:

Ten pan mnie też oszukał i przez niego muszę zaczynać wszystko od początku. Do tego wziął kasę i nic. Przez kilka miesięcy upominałem się o swoją opinię i zostawałem tylko odsyłany na następny termin. Nie wspomnę już że kilka razy jechałem gdzieś i czekałem jak słup, a on nie przyjeżdżał. Nawet nie dał znaku mając mój nr i mail. Kiedy do niego dzwoniłem nie odbierał telefonu, nie odpisywał na smsy ani na maile. Czekałem tak dobre kilka miesięcy i co chwile słyszałem tylko wykręty. Facet kłamie i to równo. Potrafi ściemniać jak nikt, opowiada takie bajki że głowa mała. Kiedy nie wytrzymałem i mu powiedziałem kilka miłych słów to zaczął mi grozić i zaczął wyzywać od gówniarzy i wariatów.
Testy jakie robi to on nawet ich sprawdzić nie umie. Np test z piramidkami, pytał się mnie co on ma wpisać za kolor bo on nie wie, a skąd ja mam wiedzieć. Przy teście na MMPI cały czas mnie poganiał żebym się pośpieszył. Nie wiem czy sprawdził, później widziałem kartkę, ale to nie było to co ja pisałem. Cały czas facet wymyśla nowe rzeczy i sam nie wywiązuje się z obietnic.

elske:

W ogóle to cale INZPiRO to jakaś porażka. Byłam u nich 5 stycznia 2008 po receptę (bo moja lekarka nie miała akurat wolnego terminu). Pani doktor (świeżo po studiach, albo jeszcze studentka), zgarnęła ~150 zł i wypisała receptę z datą 5 stycznia 2007. Oczywiście zauważyłam to dopiero w aptece.

Uwaga! Pojawiły się też pozytywne opinie o tym lekarzu:

Darek:
Chodzę do niego regularnie na terapie. Pomógł mi bardzo, dzięki sesjom z nim nadal poprawia się mój stan psychiczny i zdolność funkcjonowania w społeczeństwie. Nie płaci mi za reklamę 😉 Faktem jest, że miałem głębsze problemy niż transseksualizm, i bez opieki terapeuty nie przestałbym zaprzeczać ich istnieniu.
Nie mam problemów z dodzwonieniem się czy odpisywaniem na maile. Kiedy musi odwołać spotkanie, uprzedza – raz zdarzyło mu się nie zadzwonić, kiedy nie miał dostępu do telefonu.
Rzucanie gówniarzami nie pasuje mi do niego, ale może zdenerwował się i odpowiedział w podobnym tonie, co rozmówca. Nie jest to typ najlepszego kumpla, tylko obserwatora z zewnątrz, z dystansem.